czwartek, 1 grudnia 2016

6.Tymczasem w Mystic Falls.

Elena siedziała zamyślona. Martwiła się o swoją przyjaciółkę. Nie wiedziała co na nią czeka tam w Nowym Orleanie.Poza tym była zła ,że nie udało jej się z nią porozmawiać. Poza tym martwiła się o Bonnie. Ostatnio była jakaś dziwna. Czuła, że coś przed nią ukrywa. Nadia,gdy tylko poczuła się lepiej opuściła dom Salvatorów. Twierdziła, że nie chce nadużywać gościnności. Elenie jednak wydawało się, że chce po prostu zniknąć, uciec. W sumie dopiero co straciła matkę, którą niedawno udało jej się odnaleźć.
-Można się dosiąść, ślicznotko ? - zagaił Damon. Elena w odpowiedzi tylko się uśmiechnęła. Damon wiedział, że martwi się o Caroline. Jednak nie do końca to rozumiał. Uważał, że nic jej nie będzie i wiedział, że blondynka doskonale umie sobie sama poradzić, jednak nie mówił tego na głos. To nie było w jego stylu. - Nie martw się o Caroline, może zaprzyjaźni się z Barbie Klausa i zaczną razem chodzić na zakupy, przekroczą limity na karcie Klausa, wtedy on zasztyletuje siostrzyczkę,a Caroline do nas wróci i wypłacze ci się w rękaw żaląc na złą hybrydę.
-Damon to nie jest śmieszne! - powiedziała po czym delikatnie uderzyła mnie w ramię,
-Oczywiście, że jest, jesteś po prostu zbyt zajęta zamartwianiem ,żeby to dostrzec - powiedział i wstał, żeby nalać sobie burbonu. Po chwili zastanowienia napełnił też drugą szklankę, którą podał Elenie. Dziewczyna wzięła ją bez zastanowienia. Wampir usadowił się wygodnie koło niej obejmując ją ramieniem.
-Naprawdę się martwię - szepnęła. Brunet podał jej telefon - Już dzwoniłam, ale Klaus odebrał i powiedział, że Caroline jest bezpieczna.
-Może zadzwoń jeszcze raz, warto spróbować - powiedział wchodząc do pokoju Stefan,
-Nieładnie podsłuchiwać braciszku - odezwał się Damon z uśmiechem. Ogólnie był bardzo zadowolony. Sprawa z Katherine kosztowała go trochę nerwów, ale już był koniec. Została jeszcze sprawa podróżników, ale postanowił teraz o tym nie myśleć. Miał dziewczynę swojego życia przy sobie i tyle mu było trzeba.
-I kto to mówi? - zapytał Stefan. Wydawał się strasznie spięty. Też nalał sobie szklankę alkoholu , po czym siadł naprzeciwko pary.- Też się martwię - wyznał - Klaus jest czasami gorszy od Damona, nie wiadomo ile wrogów sobie narobił, ani ilu z nich jest w Nowym Orleanie. Jeżeli zobaczą go z Caroline i zauważą, że jest dla niego ważna..
-Stanie się kartą przetargową dla ich nierozwiązanych spraw- dokończył Damon
Elena wzięła telefon i wyszła z pokoju. Jeden sygnał drugi trzeci. W końcu Caroline odebrała zaspanym głosem
-Hej , przepraszam, że cię budzę...- zaczęła Elena - Po prostu się martwiłam, jeszcze Stefan i Damon mówią o wrogach Klausa i, że ze względu na nich może ci grozić niebezpieczeństwo...- przerwała.- Po prostu chce wiedzieć czy wszystko z tobą w porządku.
-Eleno nie martw się - zaczęła blondynka poruszona zainteresowaniem przyjaciółki - Nic mi nie będzie. Ale też miałam zamiar do ciebie zadzwonić.
-Tak?
-Tak, chcialam cię uspokoić i przeprosić, że wcześniej Klaus odebrał mój telefon - wyjaśniła - I cię o coś poprosić.
-Co jest Care? - Elena zaczęła się martwić.
-Gdy dzwoniłam do Klausa mówił coś o ostrzu Papa Tunde, nawet jemu jest w stanie zadać niewyobrażalny ból i unieszkodliwić, a wiesz, że my sami mamy coraz więcej wrogów - zaczęła powoli blondynka
-Jasne, zapytam Bonnie. Coś jeszcze?
-Nie - blondynka na chwilę zamilkła - Właściwie to tak. Tyler przed wyjazdem mnie odwiedził, wie coś o Klausie, powiedział że jestem bezpieczna, ale ta wiedza mnie skrzywdzi. Dlatego nie chciał, żebym jechała.
-Może masz konkurencję - zaśmiała się Elena
-Chciałabym,żeby tylko o to chodziło - westchnęła Caroline - Myślę, że Tyler nie fatygowałby się do mnie ryzykując spotkanie z Klausem, gdyby chodziło o jego nową dziewczynę.
-Care, spotkam się jutro z Tylerem i zapytam, ale tak czy inaczej myślę, że powinien powiedzieć tobie
-Właściwie chciał tylko wtedy przyszedł Klaus. - powiedziała spokojnie - Elena muszę kończyć chyba Klaus wrócił. Obiecuję że zadzwonię jutro.

4 komentarze:

  1. muszę przyznać tapeta w stokrotki bardzo mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział, ale mogłyby być trochę dłuższe. Kiedy coś będzie między naszą Klaroline ?

    http://all140.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rozdział jest taki że tak powiem dodatkowy : ) Nowy będzie jutro, obiecuję ; )

      Usuń